Navigation. 

No  ...i bez kitu. W czwartek (15.05) koniec matur.

Rogue 2008-05-10 20:09:10
skomentuj (0)
"  Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie.
Panie, nie pozwól długo pozostawać mi w tym stanie,
Wiem przeznaczone do spełnienia tutaj mam zadanie.
Otwórz szeroko oczy, żebym mogla widziec więcej,
Rozśpiewaj moją dusze, rozpal ogniem serce.

Chcę siły ognia, ognia.
Chce sily ognia, ognia.
Chcę siły ognia,
By płonąć jasno jak pochodnia.
Chcę siły ognia, ognia,
By płonąć jasno jak pochodnia,
Mieć wiarę w ludzi, kiedy błądzą co dnia.
Chcę siły ognia..."


Rogue 2007-09-12 20:07:54
skomentuj (19)
Erazm  z Rotterdamu w swojej "Pochwale głupoty" wykazał się nieprzeciętnym, błyskotliwym geniuszem, jak na człowieka XVI wieku, ba, nawet jak na człowieka XXI wieku. Skąd ta refleksja? Dojrzałość emocjonalna i wszechogarniająca mnie świadomość rzeczy, które się wokół mnie dzieją, coraz częściej dają mi o sobie znać i przypominają: "no, przecież już na nas czas!!" No, tak. Nieustannie słyszę: "Ile ty masz lat? Zastanów się nad sobą"; "Pomyśl trochę"; "Dojrzej"...Oczywiście. Racjonalna, odpowiedzialna i praktyczna. Oczywiście. Nie ma problemu. Tylko czasem mi się wydaje, że taka 'dojrzałość' powinna zapukać też w drzwi wielu innych starszych ode mnie Polaków. Nie czytałam gazet, bo wiedziałam, że to, co dzieje się na scenie naszego kraju jest trywialne i ulotne. Owszem, ale w ostatnim czasie mimowolnie zaczęłam zaglądać na łamy prasy. Jestem coraz bardziej zirytowana spełniającym się chorym snem braci Kaczyńskich, ojcem Rydzykiem i jego uczniem Giertychem (mistrz Joda i jego Luke Skywalker będą walczyć o losy poczętych płodów kosmosu..), który wcielił się w rolę mesjasza, jeśli chodzi o aborcję, Superkomisję "Solidarne państwo", lustrację dziennikarzy i całą resztę bubli. Co się dzieje? CO SIĘ DZIEJE? Powtórzę, bo chyba nikt nie zrozumiał. CO SIĘ DO DIABŁA DZIEJE? Czysta abstrakcja, narodowi katolicy i cyrkowa arena. Co będzie dalej? Dajcie mi jeszcze skończyć studia, a wyjadę jak najprędzej chociażby do Czech, które są bardzo podobne, tylko, że społeczeństwo nie jest zidiociałe w takim stopniu jak nasze, gdzie sprawą wagi państwowej jest obowiazkowe wprowadzenie mundurków szkolnych za 300 złotych (za dwa), żeby żyło nam się lepiej. Groteska? Nie, Polska. Niedługo dzień wagarowicza i moja 18-nastka. Och, bezwzględna świadomości!! Gdzie podziały się te czasy, kiedy żyłam na marsie? Do corocznych urodzinowych przemyśleń dodaję:
a) uch, pierwsza miłość boli, ale wiele uczy (najważniejsze to wyrobić sobie dystans);
b) ludzie często zmieniają zdanie :/ i siebie. i wszystko;
c) kurcze, jak ja lubię, gdy ktoś się do mnie uśmiechnie, od razu jakoś dzień wydaje się lepszy;
d) załatwianie spraw w urzędzie i w sądzie wymaga nadludzkiej supersiły, tak wiec, gdy macie zamiar się wybrać do owych miejsc, lepiej zajrzyjcie do budki telefonicznej by zamienic się w kogoś pokroju supermana, bądź spidermana;
e) ludzie, którch spotkała tragedia i , którzy sobie z tym poradzili nie są widziani jako bohaterowie, społeczeństwo nie lubi, gdy ktos ma w sobie duzo siły, lepiej gdy wydajesz sie slaby;
f) dobrze udawać głupiego, wtedy jestes powszechnie lubiany,a udaje cie się zauwazyc wiecej;
g) rozpoczynam walke z moim cynizmem.

Z mojej strony zycze tym, którzy to czytają cierpliwosci i zrównoważenia psychicznego, bo to skarb, przynajmniej dla mnie..ostatnio.


Rogue 2007-03-17 14:09:16
skomentuj (1)
Ech,  och, ach, a nawet uff. Z herbaty jabłkowo-cynamonowej uleciał cały aromat cynamonu. Albo...to tylko ja piję tę herbatę w nadmiernych ilościach i już przestałam czuć jakikolwiek smak. Możliwe.

Nie czuję się na osiemnaście lat. A to już w tym roku. Warto?

Dziś widziałam obiekt dawnych westchnień na ulicy. Ile razy wyobrażałam sobie ten moment. Ile razy zastanawiałam się co zrobię i co powiem. Nic się nie stało. Nic nie powiedziałam i nic nie zrobiłam. Chyba emocje bywają silniejsze. Odwróciłam głowe i poszłam w swoją stronę. Z kim innym. Czemu akurat dziś? Mogliśmy się minąc w tłumie. Ale nasze oczy sie spotkały. Niepotrzebnie. Głupie przypadki i zbiegi okoliczności, synteza bólu i nieogarniętej euforii. Tandeta.

Co zrobić, gdy po siedemnastu latach życia dowiadujesz się, że twoi rodzice tak, na dobra sprawe nigdy w ciebie nie wierzyli? Spływają po nich wszystkie twoje marzenia i cele. Inaczej widza twoją przyszłosc. Rozumiem, że patrza na mnie przez pryzmat swojego doświadczenia. Tylko...ja tez chcę się sparzyć. Też być obarczona tą wiedzą. Być pewna, że wybrałam własciwą droge. Bo mi się podobała. Bo niczego nie żałuję. W takich wypadkach warto się popłakać i wybuchnąc złością. A potem wielkie zdziwnie. Dlaczego tak teatralizuje i hiperbolizuję? No, sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.

Ksiądz nie potrafi wysłuchać naszych wątpliwości. "Musi prowadzić wykład z teologii zatwierdzonej przez kosciol katolicki". Gdzie zrozumienie? Wiara wymaga wytrwania w absurdzie. W tej kwestii polecam Sorena Kierkiegaarda. Facet tak się poświęcil by napisać listy miłosne do ukochanej,w których tłumaczył, dlaczego nie może z nią być, że stworzył niebrzydkie, a nawet uznane traktaty filozoficzne. No, bywa.

Czekam na Święta. Chyba tylko dlatego, żeby się przekonać czy jeszcze pamiętam co to jest. Jakos ostatnio patrze w niebo, a potem na dziury w chodniku i zdaję sobie sprawę, że ledwo co zasmakuję w życiu, a już spocznę pod drewnianą deską. No, nie rozumiem! Czy Bóg skazał nas na wygnanie, gdzie żyjemy jako synteza doczesności i nieskończoności? Bardzo śmieszne Panie Boże. Odczuwam lęk przestrzeni kosmicznej. Jakie to okropne!! Phi!

A ja i tak wiem, że w końcu skończe to absurdalne LO, to kochane LO i zdam maturę giertychowską. Dostanę się na te jakieś studia. Będę fajnym studentem i wyjadę badac ludzkość. Ale wrócę...Zawsze wracam.

Rogue 2006-12-15 19:54:14
skomentuj (0)
Bardzo  lubię patrzeć przez okno. Obserwować. Podglądać. Dostrzegać. Intrygujuje mnie ludzka różnorodność, ludzkie gesty i zachowania. Czasem jest z czego się pośmiać. Fajnie by było, gdybym tak mogła zmieniać mój widok za oknem, poprzez niepodległy ursynów, zatłoczone centrum, krewkie bródno po zielony wilanów. No, niestety do tych miejsc trzeba samemu dotrzeć i stać się czynnym obserwatorem. Ruch, ruch, ruch...

Pedały w moim rowerze strasznie skrzypią. Znalazłam na to sposób: słucham głośnej muzyki.

Już niedługo sierpień i Grecja. Haps!!

Rogue 2006-07-22 13:18:06
skomentuj (4)
Trzeba  dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet, że wybiera się między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam.

* Wszystko jest próbą. Wszystko jest rywalizacją. Życie codzienne stawia przed człowiekiem wyzwania. Człowiek musi cały czas uważać na siebie. Musi dokonywać wyborów. I nigdy nikt nie mówi, co wybrać należy.

Rogue 2006-07-06 12:46:12
skomentuj (1)
Gdyby 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13


ktoś mi powiedział na samym początku we wrześniu co się wydarzy w tym roku, nie uwierzyłabym mu. Pewnie dlatego, że wszystko, co działo się w tym roku było niesamowite i zupełnie inne od wydarzeń z lat ubiegłych. Jak bym opisała ten rok? Dynamiczny, bezwzględny, piękny, krótki, efektywny...Jeszcze nigdy w życiu tak często nie płakałam, jeszcze nigdy tak często się nie śmiałam. Każda chwila coś znaczyła, codziennie się coś działo. Może i z zewnątrz się nie zmieniłam, ale wewnątrz czuję inaczej. Przede wszystkim jestem spokojniejsza o siebie, tych którzy mnie otaczają i o moją przyszłość. Nie twierdzę, że wszystkiego jestem już pewna- raczej nie zaprzątam sobie już tym głowy w takim samym stopniu jak kiedyś. Świat pokazał mi jak ważyć rzeczy. Ludzie, których spotkałam na swojej drodze wiele mnie nauczyli. Nie zmieniłabym w przeszłości nic, nawet tych złych rzeczy, bo w efekcie wszystko ułożyło się dobrze (a przecież mogło być gorzej).

Teraz, gdy myślę o sobie tak z dystansem, z perspektywy czasu- czuje coś na kształt dumy. Postępowałam zgodnie ze sobą, nie starałam się nikomu przypodobać. W liceum chciałam stworzyć swój nowy wizerunek otwartej i spontanicznej osoby. Tak...ale zanim się obejrzałam, ja naprawdę stałam się otwarta i spontaniczna. Może taka byłam wcześniej? To, co było niepewne, teraz jest.

Na początku tęskniłam za gimem, za łatwością z jaką zdobywało się piątki, za brakiem odpowiedzialności. Teraz? Teraz nie zamieniłabym moich wyborów na żadne inne. Namyśl o mojej nowej szkole uśmiecham się, gdy spotykam się z moimi nowymi przyjaciółmi (ze starymi też, a szczególnie trojgiem z nich :) czuję, że żyję i jestem dla nich ważna, gdy dostaję czwórkę czuję satysfakcję, nie presję. Odpowiedzialność? Owszem, ale nie zapominajmy też o zadowoleniu jakie z niej płynie. Nauczono mnie pasji. Pasji, za którą tak tęskniłam. Czy zdajecie sobie sprawę, jaką przyjemność mi to sprawi, gdy powiem, że wiem czego chcę?

Te miesiące wzbogaciły mnie, poszerzyły mój światopogląd, sposób postrzegania pewnych spraw. Chciałam być kimś, kim teraz jestem. I to jest wspaniałe. Mam nadzieję, że ten rok upłynął wam podobnie.

Może i teraz podchodzę do wszystkiego zbyt emocjonalnie, ale w ten sposób przeżywa się chwile ostrzej, barwniej. Czy nie o to tu chodzi?

"Możesz zdobyć świat, ale to będzie tylko świat- nie barwy, które niesie wiatr."



Rogue 2006-06-24 21:15:42
skomentuj (4)
[+] add   [+] look   My current mood...

Archive.
2008
maj
2007
wrzesień
marzec
2006
grudzień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
październik
wrzesień